Jeden błąd, który zmienił żniwa w walkę o zdrowie
Okres żniw i intensywnych prac polowych to czas, gdy w gospodarstwach rolnych liczy się każda godzina. Pośpiech, zmęczenie i rutyna często sprawiają jednak, że zapominamy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. A wtedy do tragedii wystarczy zaledwie chwila. Przekonał się o tym 44-letni mieszkaniec gminy Czemierniki w województwie lubelskim. Podczas koszenia zboża postanowił opróżnić zbiornik kombajnu. Nie wyłączając silnika maszyny, próbował nogami usunąć zalegające ziarno. W pewnym momencie ruchomy element urządzenia zahaczył o jego odzież i zaczął
ciągać nogi mężczyzny. Jego rozpaczliwy krzyk usłyszał inny rolnik pracujący w pobliżu. Natychmiast ruszył z pomocą i wyłączył silnik kombajnu. Okazało się jednak, że noga była tak mocno zakleszczona, iż konieczna była interwencja strażaków. Poszkodowany z obrażeniami kończyn dolnych trafił do szpitala. Ten wypadek pokazuje, jak niebezpieczne może być wykonywanie nawet pozornie prostych czynności przy pracującej maszynie.
Naprawa pod kombajnem zakończyła się szpitalem
Do równie groźnego zdarzenia doszło podczas prac serwisowych przy kombajnie zbożowym. 56-letni mieszkaniec gminy Iłowo-Osada wykonywał naprawę własnej maszyny. W trakcie pracy pojazd zsunął się z lewarka, a metalowa obudowa jednego z podzespołów przygniotła mężczyznę. Mimo bardzo niebezpiecznej sytuacji rolnik zdołał samodzielnie wydostać się spod maszyny i wezwać pomoc. Na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego, który przewiózł go do szpitala w Działdowie z powodu silnego bólu w okolicy biodra. Tym razem skończyło się szczęśliwie i życiu poszkodowanego nie zagrażało niebezpieczeństwo. Wypadek jest jednak kolejnym ostrzeżeniem, że nieprawidłowe zabezpieczenie maszyn podczas napraw może mieć tragiczne konsekwencje.
Maszyny pomagają, ale wymagają rozwagi
„Mądrze postępujesz wypadku nie spowodujesz” to hasło kampanii prewencyjnej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Jej celem jest zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z użytkowaniem maszyn i urządzeń rolniczych oraz promowanie bezpiecznych zachowań podczas pracy. Statystyki KRUS pokazują, że od lat do największej liczby wypadków dochodzi podczas obsługi ciągników rolniczych, środków transportowych, maszyn do pozyskiwania i obróbki drewna oraz urządzeń wykorzystywanych przy zbiorze płodów rolnych. Najczęstsze zdarzenia to upadki, pochwycenia przez ruchome części maszyn, uderzenia oraz urazy kończyn powstające podczas wchodzenia i schodzenia z pojazdów i urządzeń.
Najczęstszy winowajca? Rutyna
Analizy powypadkowe wskazują, że za większością zdarzeń nie stoją awarie, lecz błędy człowieka. Do najczęstszych przyczyn należą:
– niestosowanie się do instrukcji obsługi,
– wykonywanie napraw we własnym zakresie bez odpowiednich zabezpieczeń,
– usuwanie usterek bez wyłączenia napędu lub zasilania,
– brak doświadczenia i odpowiedniego przeszkolenia,
– niestosowanie odzieży roboczej i środków ochrony indywidualnej,
– lekceważenie zagrożeń podczas wykonywania rutynowych czynności,
– wykorzystywanie maszyn niezgodnie z ich przeznaczeniem,
– niewłaściwe obuwie oraz pośpiech,
– zły stan psychofizyczny pracownika.
Nie bez znaczenia pozostaje również stan techniczny sprzętu. Brak konserwacji, usunięte osłony, prowizoryczne naprawy czy użytkowanie tzw. „samoróbek” znacząco
zwiększają ryzyko wypadku.
Kilka minut ostrożności może oszczędzić miesiące leczenia
Bezpieczeństwo podczas pracy z maszynami rolniczymi zaczyna się od prostych zasad.
Warto pamiętać, aby:
– regularnie konserwować sprzęt i nie usuwać fabrycznych osłon,
– korzystać z maszyn zgodnie z ich przeznaczeniem i instrukcją obsługi,
– przed uruchomieniem upewnić się, że nikomu nie grozi niebezpieczeństwo,
– przed regulacją lub usuwaniem awarii zawsze wyłączyć napęd i unieruchomić maszynę,
– zabezpieczać sprzęt przed stoczeniem lub niekontrolowanym przemieszczeniem,
– stosować odpowiednią odzież roboczą i środki ochrony indywidualnej,
– nie podejmować pracy w stanie zmęczenia, choroby lub po spożyciu alkoholu,
– dbać o właściwe oznakowanie i oświetlenie maszyn poruszających się po drogach publicznych.
Nie daj się wkręcić w statystyki
Każdy wypadek to konkretna historia człowieka, który często na kilka sekund zapomniał o zasadach bezpieczeństwa. Historie rolników z Czemiernik i Iłowa-Osady pokazują, że szczęście nie zawsze wystarczy. Dlatego warto poświęcić chwilę na ocenę ryzyka i sprawdzenie, czy wykonywana praca jest bezpieczna. KRUS zachęca również do korzystania z list kontrolnych pozwalających
zidentyfikować zagrożenia występujące w gospodarstwie. Ich eliminacja to pierwszy krok do ochrony zdrowia i życia – własnego oraz najbliższych. Pamiętajmy: mądre decyzje podejmowane każdego dnia są najlepszym sposobem na to, by bezpiecznie wrócić z pracy do domu.
Monika Danielska
Inspektor
PT KRUS w Środzie Śląskiej